
To miaÅ‚a być kolejna prosta sprawa, czas operacji w terenie miaÅ‚ nie zająć nam wiÄ™cej niż 10 minut. Kiedy tylko dotarliÅ›my na miejsce, wiedzieliÅ›my już, że to nie bÄ™dzie takie proste. PrzekroczyliÅ›my próg posiadÅ‚oÅ›ci i poczuliÅ›my, że coÅ› tutaj nie gra. Choć tropy wydawaÅ‚y siÄ™ oczywiste, to ich umieszczenie w konkretnym miejscu i czasie już takim prostym nie byÅ‚o. CzuliÅ›my, że powoli tracimy rozum… Å»e coÅ› nam umknie i skutki tego bÄ™dÄ… nieodwracalne. W koÅ„cu po piÄ™ciu godzinach dochodzenia, udaÅ‚o nam siÄ™ zatrzasnąć za sobÄ… te przeklÄ™te drzwi i zamknąć sprawÄ™. Choć nikt nie zginÄ…Å‚, a wszystkie cele zostaÅ‚y wypeÅ‚nione, czujemy jakbyÅ›my nie byli już tymi samymi ludźmi, którymi byliÅ›my przekraczajÄ…c próg starego, opuszczonego domu w Arkham. W zasadzie to lokalizacji tej posiadÅ‚oÅ›ci też nie jesteÅ›my już pewni, choć na planie otrzymanym na odprawie widniaÅ‚ taki wÅ‚aÅ›nie adres… ZmÄ™czeni i zdezorientowani, wziÄ™liÅ›my dzieÅ„ wolnego by oczyÅ›cić umÄ™czony umysÅ‚ i odpocząć.






